Tylko Newag chce dostarczyć dwa lub sześć spalinowo-elektrycznych jednostek dla samorządu województwa podlaskiego. Dwa pojazdy wraz z dokumentacją i pakietem naprawczym mają kosztować 117 mln złotych, co mieści się w budżecie samorządu.
W listopadzie ubiegłego rok
u województwo podlaskie ogłosiło przetarg na dostawę dwóch lub nawet 6 spalinowo-elektrycznych jednostek zabierających na pokład około 300 pasażerów. Długość pojazdów nie może przekroczyć 67 metrów. W trakcji spalinowej pojazdy mają kursować z prędkością 120 km/h a w trakcji elektrycznej mają rozwijać 160 km/h.
Podlasie kupuje dwie jednostki z opcją rozszerzenia zamówienia o maksymalnie 4 kolejne pojazdy. Opcja może zostać wykorzystana do 30 września 2029 r. Czas dostawy pociągów z opcji to 30 miesięcy od momentu uruchomienia opcji.
Dostawa pierwszej jednostki z zamówienia podstawowego ma nastąpić w ciągu 36 miesięcy (3 lat) od momentu zawarcia umowy. Drugi pojazd ma dotrzeć na Podlasie po 37 miesiącach od jej zawarcia.
W postępowaniu właśnie minął termin składania ofert, przez co dowiedzieliśmy się, że jedynym zainteresowanym, chcącym dostarczyć nowe jednostki jest Newag, oferujący dobrze znane, elektryczno-spalinowe Impulsy - możemy je spotkać na trasach w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku czy, w największej liczbie, na Pomorzu Zachodnim.
Newag chce zrealizować zamówienie za 117,834 mln złotych oraz oferuje dostawę pierwszej jednostki w ciągu 36 miesięcy, natomiast drugiej w ciągu 37 miesięcy od zawarcia umowy. Oferta mieści się w budżecie samorządu wynoszącym około 120 mln złotych.
Choć województwo nie przyznaje tego wprost, nowe jednostki zostaną prawdopodobnie
skierowane do obsługi trasy do Łomży, która zostanie reaktywowana jeszcze w tym roku - pierwsze pociągi mają tam pojechać w czerwcu bieżącego roku.